Boże Narodzenie i Sylwester: Święta pokoju dla ludzi, kryzys w schroniskach

16. 12. 2025

Boże Narodzenie i Sylwester: Święta pokoju dla ludzi, kryzys w schroniskach

Choć dla większości z nas koniec roku to czas radości, prezentów i hucznych obchodów, dla pracowników schronisk dla zwierząt to początek jednego z najbardziej wymagających okresów w roku. Co roku powtarza się ten sam, smutny scenariusz. Miejsca w hodowlach pękają w szwach, a telefony dzwonią od zgłoszeń o znalezionych zwierzętach. Dlaczego koniec roku staje się walką o przetrwanie i dom dla niemych twarzy?

„Żywy dar”: Kiedy magia świąt Bożego Narodzenia zanika

Pierwsza fala często nadchodzi szybko, krótko po Bożym Narodzeniu, a jej szczyt przypada na styczeń i luty. Głównymi winowajcami są ludzka nieodpowiedzialność i chwilowy entuzjazm. Uroczy szczeniak z kokardą pod choinką to wdzięczny temat na rodzinne zdjęcia i rozświetla dziecięce oczy, ale rzeczywistość codziennego życia nadchodzi nieubłaganie szybko.

Wiele osób w swojej euforii nie zdaje sobie sprawy, że żywa istota to nie latarka-zabawka, którą można schować do szafy po świętach. Pies lub kot potrzebuje:

  • Codzienna opieka i czas (spacery w każdą pogodę, karmienie).
  • Środki finansowe (lekarz weterynarii, wysokiej jakości karma).
  • Cierpliwość w czasie treningu (kałuże na dywanie, pogryzione buty).

Gdy nowi właściciele dowiedzą się, na czym tak naprawdę polega opieka nad zwierzęciem, szukają najłatwiejszego rozwiązania. Nierzadko po kilku tygodniach oddają zwierzę do schroniska. Aby uniknąć opłat za oddanie lub niewygodnych pytań, często kłamią. „Znaleźliśmy go przywiązanego w sklepie” lub „błądził poboczem drogi” – to zwroty, które pracownicy schroniska słyszą aż nazbyt często, nawet gdy podejrzewają, że prawda jest inna.

Trudna rzeczywistość wyrzuconych prezentów

Niestety, oddanie ich do schroniska często jest „lepszym” rozwiązaniem. Wciąż widzimy przerażające przypadki, gdy ludzie pozbywają się niechcianych prezentów bez krzty współczucia. Zwierzęta są wyrzucane z samochodów na odludnych drogach, a w gorszych przypadkach przywiązywane do drzew w głębi lasu, czekając na powolną śmierć lub cud w postaci przypadkowego przechodnia.


Piekło Sylwestra: Kiedy strach bierze górę nad posłuszeństwem

Podczas gdy pierwsza grupa zwierząt trafia do schronisk z powodu ludzkiej nieudolności i obojętności, druga trafia tam z powodu strachu. Obchody Nowego Roku to dla większości zwierząt prawdziwy koszmar.

Słuch zwierząt jest wielokrotnie bardziej wrażliwy niż słuch człowieka. To, co odbieramy jako rozrywkowe fajerwerki, jest ogłuszającą kanonadą, która wywołuje panikę u psa lub kota.

„Nawet najbardziej posłuszny pies może stracić rozum pod wpływem skrajnego stresu. Wystarczy jedna niespodziewana petarda na spacerze albo otwarta brama.”

Przerażone zwierzęta szaleją, wspinając się na ogrodzenia, wyrywając się ze smyczy i uciekając na oślep od źródła hałasu. Często biegną kilometrami, zanim zatrzymają się wyczerpane w nieznanym otoczeniu. Na przełomie roku schroniska zapełniają się nie tylko niechcianymi prezentami, ale także ukochanymi zwierzętami, które po prostu się bały. Te, które mają więcej szczęścia, mają chip i szybko wracają do domu, podczas gdy pozostałe czekają w zagrodzie, czy właściciel po nie przyjdzie.

Jak się z tego wydostać?

Rozwiązanie tej sytuacji leży w naszych rękach, ludziach. Musimy tylko przestrzegać dwóch podstawowych zasad:

  1. Zwierzę nie jest niespodzianką. Nigdy nie dawaj żywego stworzenia w prezencie, jeśli nie masz 100% pewności, że przyszły właściciel będzie gotowy i chętny opiekować się nim przez następne 15 lat.
  2. Bezpieczeństwo przede wszystkim. W Sylwestra trzymaj zwierzęta w domu, zabezpiecz okna i drzwi oraz ogranicz spacery do niezbędnego minimum w godzinach ciszy nocnej, zawsze na krótkiej smyczy.

Boże Narodzenie powinno być świętem miłości – a to oznacza odpowiedzialność wobec tych, którzy nie mogą się sami obronić.

Czy ten artykuł był dla ciebie interesujący?
Udostępnij.




Może Cię zainteresować